Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szkło. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szkło. Pokaż wszystkie posty

sobota, 9 sierpnia 2014

Kolejny słoik do kolekcji...


Jak wiadomo na Kwiatowej można znaleść sporo szkła i cyny... 
Wiadomo też, że kolekcja ta będzie przyrastać bo Miastowa (jak zwykle!) nie może się oprzeć kolejnej kształtnej butelce czy cynowej misce, nowej lub starej, nieważne;):) 
Wczoraj kupiłam kolejny słoik. Fajny jest!
Będzie służył do wszystkiego - przechowa świeczkę, otuli kwiatek lub tak jak na zdjęciu schowa sporą garść śliwek... 

W towarzystwie śliwek - Antoś, a w towarzystwie Antosia - floksy :) Lubię te kwiatki bo kojarzą mi się z babcinym ogródkiem, tak dobrze i ciepło...

Uciekam robić ciacho ze śliwkami i kruszonką... a może  pawłową bezę?  
Fajnego weekendu życzę!:)






sobota, 26 lipca 2014

Szkło, ceramika i konfitura z przypadku

Im starsza, tym gorsza, tak!
Zawsze lubiłam proste szkło i białą ceramikę, to fakt. Ale mam wrażenie, że to moje lubienie wraz z wiekiem przybiera na sile;):)
Ostatnie wyjście do sklepu, w biegu, takie tam codzienne zakupy a ja oprócz masła i sera taszczę do domu butelki:) Fajne, malutkie... I biały dzbanuszek z ceramiki, taką minikopię tego, który stoi już u mnie w domu. Oj lubię to:)






Pracy huk, wyłapuję więc pojedyczne chwile by zrobić choćby kilka słoiczków dobroci na zimę... Na półkach stoi już konfitura truskawkowa i truskawkowo - rabarbarowa (pycha!)  a dziś skończyłam smażyć konfiturę z przypadku ale jaką pyszną! Miałam zebraną czerwoną porzeczkę i kupione na ryneczku jagody... Postanowiłam te smaki połączyć, okazało się, że smakują świetnie:)
Zapisuję to sobie na przyszłość  - a może i którąś z Was zachęcę? Wszakże sezon porzeczkowo - jagodowy nadal trwa:):)

Konfitura z czerwonej porzeczki i jagód

2kg czerwonej porzeczki, przebranej, bez ogonków
1l czarnych jagód czyli ok. 600g (w moim domu rodzinnym zbieraliśmy "czarne jagody" (to to granatowe;)) i "borówki" (czyli czerwone;):) W małopolsce za to na czarne jagody mówią "borówki" a na czerwone borówki "brusznica". Co miasto / kraj to obyczaj;):)
1kg cukru

Wieczorem porzeczki zasypuję cukrem i zagotowuję na dużym ogniu (krótko!), zdejmuję szumowiny, wyłączam. Na drugi dzień porzeczki przecieram przez sito, do przecierki dorzucam litr jagód i smażę na maleńkim ogniu aż zgęstnieją, mieszając od czasu do czasu (jeśli pojawią się szumowiny - zdejmujemy je). Zostawiam na noc i w trzecim dniu najpierw całość mieszam, później zagotowuję na małym ogniu i gorące przekładam do wyparzonych słoiczków (słoiczki zalewam odrobiną wrzątku, zakręcam, potrząsam, wylewam, osuszam). Gorące słoiki od razu wkładam do piekarnika nagrzanego do 110 stopni C (konieczna rękawica!), podkręcam do 120 stopni C i pasteryzuję przez około 20 min.


Moja uwaga - jeśli przesmażamy konfiturę w 2-gim lub 3-cim dniu koniecznie trzeba najpierw całość wymieszać - wszystko co ciężkie (i smakowite!) opada na dno i łatwo się przypala. Jeśli zamieszamy nie będzie przypalonych niespodzianek;)

W kolejce do słoików czekają już wiśnie, morele i śliwki węgierki... A kto wie, może i trochę jeżyny? 

 A jak u Was? Zapełniacie spiżarkę na zimę?:)

***

Antoś, stały i niezmienny wielbiciel wszystkiego co domowe i słodkie wsiadając do samochodu zauważył talerz pełen babeczek zabranych przeze mnie na podróż.
Podsumował krótko: A cóż to moje piękne oczy tutaj widzą? :D:D

Po kim on ma takie teksty się pytam??:):)



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...