Pokazywanie postów oznaczonych etykietą floksy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą floksy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 września 2015

Wrześniowo

Tegoroczny wrzesień w moim ogrodzie wygląda wyjątkowo marnie i małokwietnie, podobnie zresztą jak i całe lato.  Miałam wyjątkowego pecha kupując sadzonki kwiatów - wszystkie te cudne kosmosy, łubiny czy naparstnice wyglądały pięknie, owszem ale tylko podczas zakupów i wkrótce po. Nieco później okazało się, że kompletnie nie mają zamiaru rosnąć (widzieliście kiedyś miniaturki kosmosów??:D), kwiatki zasychają im błyskawicznie a nowe niemal się nie zawiązują. Na dzień dzisiejszy zostało po nich tylko mgliste wspomnienie;)
Jestem niepocieszona bo myślałam, że to zakupy, które umilą mi kolejne lata w ogrodzie a tu proszę, taka niespodzianka… 
Żeby było zabawniej okazało się, że to co zakwitło miało w większości zupełnie inny kolor od tego który sobie wymarzyłam i o którym zapewniał sprzedawca / sprzedawcy;):) Efekt był taki, że na w pół skarłowaciałych rabatkach rosły kwiatki w pełnej pstrokatej kolorystyce:D
W przyszłym roku muszę znaleść inne (pewne!!) kwietne źródło, jeśli jakieś możecie polecić - z góry pięknie dziękuję:)
Macie podobne doświadczenia ogrodowe czy też jestem szczęśliwym wyjątkiem?;):)

Na zdjęciach nieliczne cynie w moim ulubionym bladoróżowym kolorze i floksy - zeszłoroczne pięknie się rozrosły (jako chyba jednyne kwiaty w tym roku;)) i to głównie dzięki ich fioletowym, różowym i malinowym barwom zawdzięczam letni klimat w domu...




Poszukuję też przepisu na pyszne charsznickie ogórki kiszone. Macie, znacie, podzielicie się?:):)
Podobne w smaku były na śląsku, takie jadałam w Katowicach. Te, które robię sama są dobre ale… no nie smakują tak samo. A powinny!:):) Bo za tym smakiem tęsknię;):)
Jestem gotowa przestudiować z lupą wszystkie ogórkowe przepisy więc piszcie proszę, ze wszystkimi Waszymi tajnymi sztuczkami i wskazówkami;)



Oprócz pięknych floksów w ogrodzie mogę pochwalić się czymś jeszcze - super rozrosła mi się winorośl posadzona z boku tarasu. Teraz musimy tylko zbudować / zakupić pergolę i będzie piękny zielony kąt:):)



I już zupełnie na koniec - planuję zmiany w pokojach chłopców (głównie u Antosia, który właśnie poszedł do szkoły:)) więc mam do sprzedania szarą pufę ze zdjęcia poniżej. Stan bardzo dobry, cena też, na pewno się porozumiemy gdyby ktoś był zainteresowany:) Wiadomość piszcie proszę na ingawesolowska@gmail.com


Mam też do sprzedania kwietny obraz olejny, gdyby ktoś miał ochotę zobaczyć go w swoich wnętrzach to również proszę o kontakt:)


***

Z życia rodziny:
Ostatnio na poważnie noszę się z zamiarem odstawienia kawy (uwielbiam i nadużywam!!). Gorący dzień, wracamy skądś tam rodzinnie, mówię: Chłopaki, wieziecie mamę do Mc cafe, biorę dzisiaj ostatnią kawę na wynos, piję, wracam do domu, myję ekspres…
Z tylnego siedzenia płynnie dokańcza mi Antoś: … jem kolację, myję zęby, idę spać a Wy macie męski wieczór chłopaki :D:D:D:D

poniedziałek, 29 czerwca 2015

Ogród czerwcowy

Mamy już lato i niemal koniec czerwca... Jak ten czas leci!
Czereśnie zostały zjedzone, truskawki też, dojrzewa za to czerwona porzeczka i wiśnie, są pierwsze maliny i na bieżąco podjadane poziomki. Agrestu nie liczę bo nie miał szans dojrzeć, chłopcy skonsumowali go na zielono;):)


Pomalutku żegnam się z ulubionym widokiem domu opatulonego przez róże:


... ubolewając, że w tym roku za krótko kwitły! Czas kwitnienia skutecznie skrócił deszcz, który padał niemal przez dwa tygodnie i tłamsił kwiatek po kwiatku...
Nie przeszkadzał on jednak innym kwiatkom (głównie bylinom), które pysznią się na rabatach pod oknem, szopą i płotem;) Mam tu swoje ulubione łubiny, floksy, naparstnice i kosmosy:)
Chciałam zrobić szersze ujęcia ale niebo jest non stop zachmurzone (ciemno!) i kwiatki nikną mi na zdjęciach, zostawiając jedynie małe kolorowe plamki;) Trudno, będzie z bliska:)



Nie ma jednak tego złego - padający deszcz spowodował, że drzewa i krzewy są gęste, zielone i duuuże:) Mimo bliskości sąsiednich domów nie widać nic a nic! O proszę, tak pozarastało:



... i tak: biedny listonosz, musi niemal nurkować wkładając listy do skrzynki;)



W warzywniku też zielono - głównie dzięki ziołom i rukoli, które przeżyły zimę bez większych szkód i wcześnie zaczęły rosnąć...  Teraz rosną dalej, kwitną i pachną obłędnie!
Ach, no i pomidorki, malutkie jeszcze ale są:)
Z tyłu, za skrzynkami widać mały płotek - zrobiony w 5 minut z palet;) 2 palety przycięłam do 3/4 wysokości i zaniosłam na tył szopki żeby zgrabnie ukryć kompostownik;):) Teraz tylko je pomaluję brązową bejcą i gotowe... Tyle plany, jak znam życie to w niezmienionym stanie pozostaną do przyszłego roku:P



Tak, tak, na zdjęciu powyżej dobrze widzicie pozostałości po... bożonarodzeniowym wianku:D
Najpierw zawieruszył się w szopie a potem posłużył jako przycisk do bambusowych rurek wypełnionych gliną - chciałam w ten sposób zachęcić do pozostania na dłużej dzikie pszczoły (zwane murarkami - to te, które pięknie zapylają;)). Oczywiście wianek w założeniu miał być tylko na chwilkę, póki nie stworzę porządnego owadziego domku...  I wisi pod okapem szopy do dziś:P
Ale... pszczoły są! Czyli miejsce im odpowiada... A owadzi domek nadal czeka na wolną chwilę;)


Udanego tygodnia!:)

sobota, 9 sierpnia 2014

Kolejny słoik do kolekcji...


Jak wiadomo na Kwiatowej można znaleść sporo szkła i cyny... 
Wiadomo też, że kolekcja ta będzie przyrastać bo Miastowa (jak zwykle!) nie może się oprzeć kolejnej kształtnej butelce czy cynowej misce, nowej lub starej, nieważne;):) 
Wczoraj kupiłam kolejny słoik. Fajny jest!
Będzie służył do wszystkiego - przechowa świeczkę, otuli kwiatek lub tak jak na zdjęciu schowa sporą garść śliwek... 

W towarzystwie śliwek - Antoś, a w towarzystwie Antosia - floksy :) Lubię te kwiatki bo kojarzą mi się z babcinym ogródkiem, tak dobrze i ciepło...

Uciekam robić ciacho ze śliwkami i kruszonką... a może  pawłową bezę?  
Fajnego weekendu życzę!:)






Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...