I u nas sypnęło śniegiem. Zniknęła gdzieś codzienna szaro - burość, zrobiło się jasno i pogodnie mimo braku słońca… To niesamowite jak kilka centymetrów białego puchu potrafi zaczarować świat:)
Dzieci szalały w ogrodzie robiąc wszystko to, co robiłam kiedyś ja - orzełki (wstawać bo się zaziębicie!), lizanie śniegu (gdy mama nie patrzy;)), budowa igloo i bałwana (za mokro niestety!), wydeptywanie tajnych znaków…
Nooo, i rzuty śnieżkami do celu oczywiście, przy czym cel im bardziej żywy i spokrewniony z rzucającym tym lepiej;):)
Jak się okazuje w zabawach na śniegu nie ma różnicy pokoleń:)
Wielkimi krokami nadchodzi Nowy Rok. Na biurku leży już nowy kalendarz (Karolino macham!:)) i czeka na zapiski i Ważne Noworoczne Postanowienia. Ważne Myśli też.
Wiem, wiem, bez sensu je robić bo większość traci ważność już w pierwszej połowie stycznia:D
Jednak robię.
Co rok.
Coś tam sobie myślę.
Marzę.
I postanawiam.
Delikatnie planuję nie kusząc losu (a tfu, tfu!).
Lubię to i już:):)
***
Wszystkiego dobrego i najlepszego w Nowym Roku Wam życzę!:)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rodzina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rodzina. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 29 grudnia 2014
niedziela, 28 grudnia 2014
... i po Świętach!
Święta, święta i… po świętach!
Jak co roku człowiek myśli, planuje, czeka... a potem pstryk, koniec, już po!:)
Tegoroczny kalendarz okołoświąteczny i okołonoworoczny jest jednak wyjątkowo łaskawy i hojnie obdarza nas wolnym... I dobrze! Tak miło teraz posiedzieć w świątecznie przystrojonym domu, z kubkiem gorącej czekolady i z wszystkimi tymi łakociami, które zostały po świętach, prawda?;):)
Lub po prostu - posnuć się w ulubionej piżamie, nie spiesząc nigdzie...
Mam nadzieję, że i u Was rodzinny luz, spokój i odpoczynek:)
Poniżej kilka świątecznych migawek...
Właśnie przed chwilą wpadłam na pomysł by któryś z najbliższych postów zatytułować Rodzinny Przepiśnik Bożonarodzeniowy - i zapisać w nim wszystkie nasze ulubione świąteczne przepisy. Jesteśmy mocno tradycyjni, cała rodzina co roku zgodnie domaga się tych samych potraw… naszych ulubionych znaczy się;):) Nie bardzo mam pole do wypróbowywania nowości;)
Już się zaczynam bać o relacje teściowa (ja;)) - synowa (przyszła;):)).
Chłopcy co roku przed świętami upewniają się czy zrobię nasz barszcz, nasze pierogi, naszą rybę i nasze ulubione ciasta!:):):)
***
Dziękuję pięknie za wszystkie życzenia! :):)
Subskrybuj:
Posty (Atom)





