Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zimni ogrodnicy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zimni ogrodnicy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 maja 2015

Nie tacy Zimni Ogrodnicy...

Na tyłach Kwiatowego ogrodu rośnie biały bez. 
Jest nieco późniejszy niż te okoliczne lilaki - i bardzo dobrze! Jak już przekwitną te non-stop-znoszone do domu fioletowe to zastępuję je własnymi białymi:) 
Na zdjęciu w towarzystwie uroczo podartych jeansów Miastowej… Ktoś wie dlaczego te najbardziej przetarte i rozwleczone są najwygodniejszo - najulubieńsze? :D:D 
Dobrze, że moda takim sprzyja… podartusy i bojfrendy górą!:)

Dziś po raz pierwszy od dawna znalazłam chwilkę by wyskoczyć do ogrodu. Przepieliłam skrzynki, wzruszyłam ziemię, rozsadziłam zioła… Najdalej do soboty planuję zasiać i zasadzić wszystko to, co w zasadzie powinno już kiełkować;) 
U stolarza wylądowały też drzwi do szklarni (wreszcie!!) - wymagają nowej szyby, stłuczonej podczas którejś z jesiennych wichur… Czas najwyższy sadzić przecież pomidory. Ogórki też...
No i kwiaty, kwiaty oczywiście! Koniec wymówek, że czekam na Zimnych Ogrodników;) 
Coś czuję, że nie szybko opuszczę giełdę kwiatową w sobotę… Jeśli dojrzycie gdzieś uśmiechniętą postać dzierżącą pod pachą korytko pełne sadzonek, z rękami zajętymi kolejnymi korytkami pełnymi sadzonek - to pewnie będę ja:) 

Flowers are the girls best friends, Marilyn Monroe!:):)






Poniżej bzy w kance na tle bzów na drzewie;) Bystre oko pewnie zauważy niemiłosiernie wytarty blat ogrodowego stolika. Tak, tak, on też czeka na pomalowanie! 

… tylko kiedy??



PS. Nie wiem jakie są Wasze tegoroczne doświadczenia ze ślimakami. U mnie już są.  I jest ich dużo! Z tego względu nie siałam sałaty w szklarni bo - niestety!! - taka młodziutka sałata to zaproszenie ślimaków do szklarni i późniejsza walka o ocalenie małych sadzonek pomidorów… A tak to pewnie ślimary będą ale nieco później, jak już pomidory podrosną i nie będą tak atrakcyjne smakowo;)

***

O rany!!! Chłopcy oglądają właśnie  "Było sobie życie", odcinek o narodzinach…  Jednym uchem słyszę gorącą dyskusję na temat skąd wychodzi dzidziuś i że wcale nie wychodzi z brzucha tylko z małej dziurki!
Yyyyyyy, lecę!:):)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...