Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lawenda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lawenda. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 lipca 2014

Mhmmm... lawenda!


Co prawda Kwiatowa to nie Prowansja ale kilka krzaczków pachnącej lawendy przed domem jest;) Kwitną tak sobie bo przesadzałam je z kąta koło siatki przed dom w najgorszym możliwym momencie - tuż przed kwitnieniem. Nie mogły jednak zostać na starym miejscu bo groziło im zadeptanie przez dwójkę rozbrykanych chłopców (czytaj synów;)) , którzy akurat koło płotu mieli tajną drogę do bazy;) Lawenda była bez szans;)

Dziś ścięłam całkiem spory pęczek i zawiesiłam na kuchennej ścianie. Wygląda uroczo a i mole odstrasza;) Pachnie cała kuchnia!:)
Zdjęcia zrobione na dworze bo tylko tam było w miarę jasno - domowe wnętrza nadal toną w zachmurzonym mroku... Od jutra ma być słońce!:)






Na zdjęciu poniżej wyluzowana Miastowa w obiektywie syna swego, Piotrusia:)


Kontynuujemy temat letnich zup - wczoraj kalafiorowa, dziś ze świeżego groszku, jutro z młodej kalarepki... Młode warzywa smakują cu-do-wnie!:)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...