Fioletowe jasne, fioletowe ciemne, różowe i coś-jakby-bordowe... marcinki oczywiście:)
Jak co roku kępy tych prostych, cudownie jesiennych kwiatków porastają okoliczne domy i wsie. To znak, że jesień przyszła na dobre...
I u mnie kwitną:)
Małą fioletową kępkę wyplątałam właśnie z gęstwiny pnącej róży i postawiłam w emaliowanym kubku, w domu.
Cieszy:)