wtorek, 21 lipca 2015

Zabudowane skosy i reflektor teatralny.

Skosy zabudowaliśmy już jakiś czas temu ale dopiero teraz zauważyłam, że o tym nie wspomniałam… 
W markecie budowlanym kupiliśmy płyty mdf, które po docięciu na wymiar i wyposażeniu ich w system przesuwny (Cinek) oraz śnieżną biel farby śnieżki (ja) stały się drzwiami przesuwnymi do naszych podskosowych "garderób". Poddasze zyskało bardzo, znikły otwarte półki z ciuchami (kurz, bałagan), które teraz można ukryć jednym zręcznym ruchem ręki;) Zrobiło się też jaśniej:) Docelowo planujemy wywiercić okrągłe otwory "na palec" zamiast gałek ale znając życie… jeszcze sporo czasu minie zanim je wywiercimy:D 

Za to reflektor jest nowy. Znaczy stary - nowy, i też jeszcze nie gościł na blogu:)
Kupiony za grosze reflektor teatralny stanął na poddaszu, tuż obok starego stoliczka (tak, tak, to ten sam, który ma zbyt krótkie nogi by stać się moim biurkiem;) Nadal myśle co by tu i jak by to…).  
I świeci, a jakże! 
Gdyby ktoś był na scenę chętny to ja chętnie poświecę:):)



Zdjęcie poniżej nie ma ostrości bo robiłam je "na szybko". Tak mniej więcej wygląda poddasze po prawej stronie od strony łóżka;) Marzę sobie by dorwać szafę (80cm szeroką), postawić ją w sieni i zamknąć w niej wszystkie kurtki i płaszcze wiszące teraz pod skosem obok komina z lewej strony -  wtedy całe poddasze mogło by być otwarte i jasne, tak jak lubię… Tak czy inaczej - do marzeń dążę, szafy szukam;):)



A tak wyglądały płyty przed malowaniem…


***
Z życia rodziny:

Jak co wieczór przytulam chłopców przed snem, najpierw idę do Piotrusia i nieco dłużej niż zwykle (Piotruś właśnie skończył 10 lat:)) rozmawiamy, przytulamy się, w końcu mówię:
Dopiero byłeś taki malutki a teraz już jesteś taki duży. Bardzo Cię kocham, wiesz, że jesteś moim serduszkiem…
Piotruś odpowiada: Wiem, wiem, ja też cię bardzo kocham mama…
Na co płynnie "wchodzi" Antoś z drugiego pokoju: Jak romantycznie! Czy ty, Piotruś P. bierzesz obecną tu mamę P. za żonę?? :D:D:D

17 komentarzy:

  1. Super macie to poddasze! pięknie jest :) reflektor - genialne znalezisko :) Zabudowy to dobry pomysł... aaaaa wszystko mi się podoba tu! :)

    no i te teksty Twoich chłopaków! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze marzę sobie, że to poddasze zupełnie otworzę, będzie jeszcze fajniej, przestrzenniej:):)
      ... no tak, teksty chłopaków czasem z butów wyrzucają:D Podobnie jak innych dzieci;):)

      Usuń
  2. Do nóg stołu wystarczy przykręcić kółka, będzie wyższy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam o tym Hano, jednak mnie bardziej podobają się takie zupełnie proste nogi... :):)

      Usuń
    2. A może pasowałby z tzw. klękosiadem zamiast krzesła??
      I mój Młody cały czas mi mówi, że się ze mną ożeni ;) Więc Wasz "ślub" całkiem na miejscu :D

      Usuń
  3. A jakby tak pod obecne nogi przymocować deski w x a pod x docięte na wymiar podnóżki albooooooooooo po prostu wymienić nogi :)
    Poddasze cudne, klimatyczne :)
    pozdrawiam ciepło
    Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... no i chyba wymiana nóg będzie najlepsza, tyle, że nogi stracą wtedy swój "stary " charakter... Myślę dalej:):)

      Usuń
  4. piękne poddasze-ja lubię takie nie zabudowane .więc życzę wymarzonej szafy-oprócz kółek można też drewnianymi dekorami podwyższyć:
    http://aqratnie.blogspot.com/2014/09/zamiast-dowodu_26.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko Qrko ja potrzebuję fizycznie takiej pełnej szafy, każdy cm mniej powoduje, że zmieści się tam mniej ciuchów... a musi dużo! ;):)

      Usuń
  5. Chłopaki łobuziaki z dobrym poczuciem humoru! :D
    Poddasze wygląda przepięknie! Na takiej szerokości (a nawet węższą, taką 70cm) szafę też choruję i szukam. Jeśli coś znajdziesz, daj znać! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mamuś, ale tam u nich musi być piekarnik na poddaszu, stwierdził syn po przeczytaniu postu...
    Klan podpatrywaczy z Podbeskidzia pozdrawia, dziś u nas klimat saharyjski, gorąco, sucho, bez wiatru.
    Czekamy na c.d. oficynki,
    pozdrowionka ciepłe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... a na poddaszu chłodniutko bo chata stara ale... z klimatyzacją:D A że domek mały to klima z poddasza wdzięcznie spływa na dół i nawet na dole panuje cudowne 23 stopnie;):)
      Bez klimatyzacji nie dalibyśmy w takie upały rady (dwa lata temu po takim właśnie lecie, gdy z konieczności sprowadziliśmy się na dwa tygodnie na parter stwierdziliśmy, że musimy zainstalować:))

      Usuń
    2. A to niespodzianka z klimą, syn aż mlasnął z zachwytu! Gratuluję pomysłu i końcowego efektu, czyli chłodu. My mieszkamy w betonowym "bunkrze" jak sześcian z lat 70-tych i radość chałupniczego budowania plus niska jakość materiałów przekłada się na jakość życia w temperaturze zbliżonej do tej na zewnątrz..... A mój mąż mówi, że mu dobrze, więc bez nadziei na zmiany.
      Podbeskidzia podpatruje i podziwia.

      Usuń
  7. Reflektor to mega zdobycz. Ja bym go trochę podrasowała i pokolorowała odrobinę. Widzę go w wersji czarno-białej.

    OdpowiedzUsuń
  8. Po malowaniu super, zrobiło się przyjemnie jasno :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetnie wygląda poddasze, takie zasuwane półki to sama wygoda :) I nie kurzy się i ładnie wygląda :)
    Twoi chłopcy zawsze mnie rozbawią, są wspaniali :)
    Pozdrawiam cieplutko, Agness:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...