sobota, 14 marca 2015

Kalosze

No więc owszem, tak, schowałam:
- zimowe buty
- zimowe szaliki i czapki
- zimowe rękawiczki
- większość zimowych kurtek i ciepłych swetrów

I nie, nie zamierzam ich już wyjąć:)
To się nazywa bunt psze Państwa! Bunt okołowiosenny:):)

Nawet jeśli zima znowu wpadnie to ja i tak twardo w wiosennych ciżemkach pomykać będę :D:D

A póki co dokonałam zakupu nowych kaloszy w oszałamiającym jak na mnie kolorze soczystej czerwieni;) Poprzednie pozostawione w szopie na sezon zimowy padły łupem  myszy/mysiora/nornicy/łasicy i zmieniły stan z jednolitego na wieloczęściowy:P
Psze Państwa, kto to widział, żeby gumowe gumowce jeść? I to takie w cętki??:D:D




Na Kwiatowej leje, wieje i buro. Ale od jutra… słońce! Czego sobie i Wam życzę:)

28 komentarzy:

  1. ja też ostatnio sobie kalosze sprawiłam
    i u mnie też leje, wieje i ponuro :/
    ale podobno od jutra co raz lepiej będzie - oby!
    Toja kalosze "eleganckie"!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. I kalosze mają jeszcze większy urok:-)
    Słoneczka życzę bo te śliczne kwiatki aż się o nie proszą :-)
    martaimama.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. u nas zimnooooo...ale słonecznie...ale ma być ładniej:))))))))

    OdpowiedzUsuń
  4. a niech mu ten kalosz czkawką wracał będzie ...chociaż te takie ładne,że niech mu tam może na zdrowie raczej :))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie też szaro ,buro i mokro...

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiosna Panie sierżancie :)
    U mnie przy wejściu stoją żółte w kropki a w środku tulipany :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Energetyczne kalosze na przywołanie wiosny!Niech już zrobi się ciepło...:)Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne kaloszki :) ,a przydadzą się, przydadza ;) U mnie dziś... śnieg! Bialutki śnieżek... jak w styczniu, bleee, ale szybko topnieje... a w poniedziałek... będzie słońce!
    Pozdrawiam~!

    OdpowiedzUsuń
  9. U nas na kalosze jeszcze za zimno, w kozakach chodzę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No, no.... ależ Pani modna będzie tej wiosny... ;) Choć trzeba przyznać, że jako doniczki kalosze prezentują się naprawdę stylowo :)
    pozdrawiam cieplutko i byle do wiosny!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. I u mnie mokro, szaro i wietrznie i mimo, że marzec ma swoje prawa , to ja bardzo wyglądam słoneczka .
    Zapowiadali po weekendzie, teraz słyszałam , że dopiero po 20.... no zobaczymy. Mam nadzieję, że wiosna będzie wczesna i cieplutka :)
    Kalosze super, ja jeszcze się nie dorobiłam, chyba trzeba pomyśleć nad nimi ;))
    Pozdrawiam cieplutko, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
  12. To musi być przysmak a my nawet nie wiemy W moich zakupionych okazyjnie ubiegłej jesieni nie da się chodzić bo sztywne jakieś takie lakierkowane ale robią za wazon podobnie jak Twoje . Obecnie stoją w nich bazie. Szkoda jednak ,że nie czerwone. Od razu cieplej od tej czerwieni a na dworze tak sobie. Miało być słonko a tu lipa. Czekamy dalej.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja jeszcze nie mam odwagi, aby pochować zimowe rzeczy. Pogoda płata takie figle, jest tak kapryśna i nieprzewidywalna, że boję się iż pewnego ranka zamiast wyjść do pracy będę w amoku szukała puchowej kurtki bo spadnie nagle 20 cm śniegu ;)
    Kalosze masz piękne!! Ja z racji długości wkładki muszę szukać kaloszy na dziale męskim - a jak wiadomo tam szczytem fantazji jest kalosz granatowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj Ingusiu, zawsze poprawiasz mi humor <3 Poznań, też szaro, buro, wilgotno poprostu wstrętnie. A na dodatek 2 tygodnie temu wróciłam do pracy, Staś do szkoły, a ja już z bólem gardła walczę. Zaklinam, więc z Tobą tę pogodę i na całe zdarte gardło Wiosnę wołam.
    Cieplutko ściskam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj Ingusiu, zawsze poprawiasz mi humor <3 Poznań, też szaro, buro, wilgotno poprostu wstrętnie. A na dodatek 2 tygodnie temu wróciłam do pracy, Staś do szkoły, a ja już z bólem gardła walczę. Zaklinam, więc z Tobą tę pogodę i na całe zdarte gardło Wiosnę wołam.
    Cieplutko ściskam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Dobry wieczór!
    No kto to widział, żeby kalosze wcinać? Brrrry, yyyyyyyyyyyy
    A te nowe to niemal bocianie nogi - iście wiosenne rzecz jasna nie może być innego skojarzenia :)
    U mnie dzisiaj jeszcze chłodno, ale już pod wieczór wyszło słońce - i od razu innego ducha człek ma. Z nadzieją czekam jutra.
    Sezon grzewczy ostentacyjnie zamknęłam, też spakowałam zimowe kamasze i łypię okiem na lżejszą kurtkę i czapkę... :) Oby, oby !!!!!
    pozdrawiam!
    K.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja też się buntuję i od dwóch tygodni nie noszę czapki ;) Mam już dość! Wiosno przybywaj!
    Uściski,
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  18. A u mnie ciągle zimno więc czapeczka ciągle na głowie :-). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Kiedy jest zimno i szaro sytuację zawsze ratują kwiaty i widzę, że Ty wyznajesz tę samą zasadę :) Pastelowe kolory we wnętrzu też "robią robotę" . Zapraszam do siebie www.kepamarzen.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja już też zimówki pochowałam. Kaloszki cudnie czerwone. A zwierzaki chciały po prostu pożuć gumę. Pozdrawiam cieplutko, dziś u mnie słoneczko.

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękne gumiaczki! Ja mam różowe. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  22. A ja ciągle się przymierzam do zakupu kaloszków, tylko jakoś jeszcze nie trafiłam na te właściwe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam kalosze hunter, absolutnie nie ze względu na lans. Moje się do zdjęć nie nadają i daleko im urodą do tych ze zdjęcia.
      Zrobione są z miękkiej, ale bardzo trwałej (wyrzuciłam z tuzin spękanych kaloszy) i wygodnej gumy. Jeżeli masz maksymalnie numer 38 to możesz kupić na ebayu wersję dla dzieci w bardzo korzystnej cenie.

      Usuń
    2. Niestety 39 mam... Trzeba by przyciąć paluszki ;) Ale dobrze wiedzieć z tą jakością Hunterów. Dzięki.

      Usuń
  23. Pozytywne zdjęcia w bury dzień :) Piękne!

    OdpowiedzUsuń
  24. Na co komu słońce, gdy ma się takie kaloszki!?:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Przepięknie :) ja też już schowałam zimowe rzeczy i nie zamierzam ich już w tym sezonie wyjmować :) o :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...