sobota, 21 lutego 2015

Sobota, domowo.

Leniwa sobota u nas dzisiaj...
Ciśnienie poleciało mocno w dół, starszyzna rodzinna odczuła więc spoooowolnienie i ratowała się kawą, dzieciaków tradycyjnie nie ruszyło nic:P Całą nabytą przez noc energię z łóżek rano wynieśli i do łóżek wieczorem wniosą:D Przynajmniej u nich nic w przyrodzie nie ginie, u nas, z Cinkiem owszem:P

Za to smaczki kulinarne chodziły za wszystkimi po równo:)
Zrobiliśmy więc domowy budyń czekoladowy, były domowe frytki... Do wieczora jeszcze chwila, ciekawe co jeszcze nam do głowy przyjdzie?

Poniżej sobotnie migawki - patrzę sobie na te zdjęcia i stwierdzam, że wiosna do domu na Kwiatowej już przyszła;) 
A w ogrodzie? Panie i panowie - nadchodzi!
Jeszcze chwilę... 
Jeszcze momencik...
:)



I coś Wam jeszcze pokażę;)
Mimo, że uwielbiam biel w domu to mam pewnego kolorowego bzika... To serwetki! Gdy tylko wpadnie mi coś w oko kupuję a potem rozkładam na stole, podkładam pod kubki, wycinam przykrycia do słoiczków... W szufladzie zgromadziłam całkiem niezły zapas;)


A Wy? Macie tajemniczego bzika? Tudzież tajemniczą szufladę?;):)

22 komentarze:

  1. Słoneczko zaświeciło i od razu zrobiło się wiosennie .Bardzo ładne kadry. A bzików tajemniczych raczej nie mam bo chyba wszyscy o nich wiedzą ale szufladę z serwetkami mam i ja.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj zbieractwo , wpisane w kobiecą naturę , coś jakby uzależnienie ??? To się nazywa ? Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie :) Ściski pa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam bzika na punkcie wikliny i kupnie roślin :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie też pełna szuflada kolorowych serwetek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne sobotnie migawki :) ja mam bzika na punkcie kwiatów ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie też wiosennie w domu się zrobiło. Cebulka puszcza szczypior, rzeżucha już kolejny raz posianaozdabia wiosenne kanapeczki i daje mnóstwo energii i witamin. Tulipany w wazonie a na balkonie kwitną krokusy:)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie tych bzików to troszkę by się nazbierało.... aż wymieniać nie będę ;))) Ale serwetkowego nie, jakoś tak nie mam przyzwyczajenia do kupowania serwetek. Tylko tyle co trzeba, chociaż jak tak napatrzę się na takie piękności, to i w sklepie coraz bardziej łakomie spoglądam w ich stronę.... takie bziki są zaraźliwe ;)))
    Cudna wiosna u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak ładnie i do tego smacznie :) taki rodzinny dzień :)
    Niezła kolekcja serwetek :) też lubię takie ładne :)

    Udanej niedzieli Kochana!

    OdpowiedzUsuń
  9. Wiosna jest w powietrzu! Zdecydowanie! Jak chodzi o małego bzika to ja mam kolekcję świeczek, wosków, świeczników i ciągle przybywa nowych!

    OdpowiedzUsuń
  10. A u mnie wręcz przeciwnie - bardzo intensywna sobota była:)
    Masz bardzo ładną kolekcję serwetek:) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. z tych różowych kubków uwielbiam pić kawę- są piękne :)
    napisałam Ci @ :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Aż zapachniało wiosną :-) ja uwielbiam kwiatki i ramki na zdjęcia :-) na razie ogranicza mnie metraż mieszkania, ale po szufladach i tak upycham ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oczywiście ramki, nie kwiatki ;-) szkoda, że edytować komentarza się nie dało, bo sama z siebie się uśmiałam :P

    OdpowiedzUsuń
  14. zapachniało wiosna, choć ja przez okropny katar mogę tylko sobie to wyobrazić ;))) a bzik... no cóż domowe tekstylia , tekstylia tekstylia ;)) i właśnie wczoraj napisałam o poszewkowym bziku ;))
    pozdrawiam cudny domek przy Kwiatowej :))
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  15. Dzień dobry :)
    Cieszę się że nie jestem sama z moim bzikiem serwetkowym :)
    Ja mam bzika również do wstążeczek i tasiemek. Cały w tm "kłopot" że mi żal ich używać. Bo "szkoda", bo takie kolorowe i ładne. Ale ciągnie do nowych i nie ma gdzie już ich układać.
    Oj a co do wiosny, to kusi mnie już ogródek na wsi, i balkon w moim "M". Już kucam, już grzebię, już planuję i szukam gdzie wychodzi co i gdzie co powinno wychodzić. Już się buzia śmieje, chociaż gdzieś w tyle głowy dzwoni "nie spiesz się, jeszcze może przymrozić, jeszcze zniszczy co odkryłaś" - no ale kusi, no kusi pogrzebać!!!!
    Ściskam mocno i smakuję Waszą wiosnę w domku na Kwiatowej :)
    Do mnie chyba dzisiaj też już zawitają przebiśniegi w dzbanuszku, a co mi tam, niech już zwiastują!
    K.

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj Kochana, ale poruszyłaś temat ;) Serwetki uwielbiam. Też mam te fioletowe w groszki :) Tylko napisz coś bliżej o tym wycinaniu na wieczka (pokrywki), może pomysł podkradnę ;)
    Jeżeli chodzi o sobotę, to rzeczywiście ciśnienie dało się we znaki. Na Stasia też nie podziałało. Wiki w górach na obozie i nikt Stasiowi kroku nie mógł dotrzymać. Oh , dzisiaj też tak sennie. Zmuszać się człowiek musi, żeby coś zrobić ;)
    Uściski i buziaki Ingusiu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam taką szufladę ze ściereczkami do naczyń:)

    OdpowiedzUsuń
  18. wiosna jest cudowna, mogłaby juz przyjść! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mój domek też jest na Kwiatowej, u mnie już wiosna na ulicę i ogrodu już przyszła. Mój bzik to wianki, robię ich bardzo dużo. Pozwolę sobie zaglądać na Twoją Kwiatową

    OdpowiedzUsuń
  20. Witam :))

    Niestety cos kliknęłam, cos nacisnęłam i utraciłam możliwość publikowania postów na swoim blogu. Już to przebolałam ale szkoda mi troszkę więc założyłam nowy. Jeżeli chcesz - zagadnij do mnie proszę.

    Pozdrawiam serdecznie. Dorota
    http://sielskachata.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Hihi.. Tez mam bzika na punkcie serwetek :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ha też mam serwetkowego krejzola Tego na szczęście się nie leczy...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...