piątek, 27 lutego 2015

Cukiernia Antosia, DIY

Wybaczcie jakość zdjęć, robione telefonem i biegusiem bo solenizant Antoś właśnie myje ręce, potem wpadnie do pokoju i… mam nadzieję, że ulubi swoją nową cukiernię:) 

Od ponad dwóch lat stale i niezmienne układa babeczki i torty z klocków lego, rysuje przepisy, wycina zdjęcia apetycznych potraw z gazet no i oczywiście robi dżemy, przeciery i tysiące własnych autorskich wersji wszystkiego co słodkie;) Co Wam będę mówić, po prostu oczy mu się śmieją gdy mowa o wytwarzaniu słodkości (jedzeniu też!).
Dodam jeszcze, że już jako mały berbeć uwielbiał... kartkować wielkie tomiszcze (ponad 1000 stron!) pt. 1000 przepisów na słodkości z czekolady, liżąc i wzdychając przy każdej kartce:D Na dzień dzisiejszy księga ledwo zipie:D

Mam nadzieję Antosiu, że uśmiechniesz się szeroko gdy będziesz to czytał kiedyś, kiedyś tam... :)

Pomyślałam więc, żeby zrobić Antosiowi cukierenkę - małą, bez szaleństw, taką po prostu jego  (oczywiście koniecznie w kolorach bo przecież Mamo słodycze są takie dobre, że muszą być kolorowe!;)). 
A że najbardziej lubię wykonywać DIY szybkie, łatwe i przyjemnie no więc... 
Cukierenka z gotowych komponentów - bazę stanowi tani tekturowy straganik z Ikea, oklejony plakatem z - a jakże! - muffinkami, do tego sznurek z chorągiewkami (papierowe serwetki złożone na pół i sklejone razem) i w sumie tyle:)
Projekt powstał wczoraj wieczorową porą i zajął mi naprawdę kilka chwil...

Słodkości poniżej wydrukowałam z internetu, dodałam napis Cukiernia Antosia (słabo widać, ach te zdjęcia!) i włożyłam do kieszonki z przodu straganu… Przyznam szczerze, że cukierenka lepiej wygląda w realu niż na zdjęciach:D






Pomyślałam, że o tym napiszę bo straganik z Ikea może świetnie się sprawdzić jako przyszły warsztat samochodowy, ekspozycja budowli lego, sklepik czy księgarnia... wystarczy go trochę podkręcić;) Może kogoś zachęci?:)

***

PS. Pamiętasz Antosiu jak tworzyłeś "domowe kompoty"? Wyglądało to mniej więcej tak, że do baniaka z wodą dodawałeś wg uznania - herbaty owocowe, kakao, cynamon i inne zioła, konfitury... Nie było zmiłuj się, wszyscy musieli pić! I to z radością!:):)

17 komentarzy:

  1. cudowny pomysł! wykonanie świetne, jestem przekonana, że solenizant będzie uszczęśliwiony!
    podziwiam Jego pasje, niesamowite, rosnie Ci prawdziwy cukiernik:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cukierenka wspaniała, świetny pomysł i pięknie wykonana :)) Adaś będzie zachwycony :))

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny pomysł:) na pewno będzie szczęśliwy :)
    Zdrówka i powodzenia w cukiernictwie Antosiowi życzę !! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hi, hi... :) wspaniały pomysł na prezent. Pięknie to obmyśliłaś.
    Wykon pierwsza klasa :) Swoją drogą, niebywałe zainteresowania ma Twój Antoś...
    Coś czuję, że w przyszłości będziemy szukać jego prawdziwej cukierni :)
    No cóż, wszystkiego najlepszego dla Antosia w takim razie.
    Pozdrawiam - Magda

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej Antosiu, tu Adaś z Podbeskidzia.
    Zazdroszczę Ci takiej imprezy, ale urodzinki no, no...Wszystkiego najlepszego!
    Twoją cukierenkę pokażę mojej mamie, tak na wzór. Mogę?
    Pozdrawiam, Adaś.

    OdpowiedzUsuń
  6. To może Ci przyszły mistrz cukiernictwa rośnie :)
    Fajny straganik - cukierenka :)
    Wszystkiego dobrego dla Antosia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Taka Mama to skarb! Już widzę minę Antosia, to musiało być bezcenne! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny pomysł:) A kiedy przeczytałam o domowych kompotach i ich konsumpcji to przypomniałam sobie jak mój brat robił mieszankę ze słodkiego kakao i soku cytrynowego , apotem kazał mi jeść żeby mama się nie złościła na takie marnotrawstwo... do dzisiaj pamiętam ten "wysublimowany" smak ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny pomysł!Adaś jest uroczy,uśmiałam się czytając o Nim,a Mama to jego skarb ..

    OdpowiedzUsuń
  10. Super pomysł, super mama :) jako mała dziewczynka wciąż bawiłam sie w sklep i marzyłam o takim miejscu :)
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  11. Rewelacja! Jak byłam dzieckiem, to dałabym się za taki kram pokroić, z tym, że moim marzeniem było sprzedawanie w kiosku z gazetami.

    OdpowiedzUsuń
  12. świetny pomysł :) Widziałam tez przerabiane przez blogerki kuchnie dla maluchów z mebli :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kochana, możesz opatentować pomysł i sprzedawać takie cukierenki :)) jestem pewna, że znalazłoby się wiele chętnych dzieci i mam ;)) naprawdę świetne!

    OdpowiedzUsuń
  14. Wszystkiego najlepszego dla Antosia, ale teraz będzie smakołyki serwował, ma cudowną cukiernię :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jejku sama bym chciała taką cukiernię... wariujemy dla tych naszych dzieci:) Ja ostatnio zrobiłam małemu urodzinki i sama nie wiem skąd mam tę siłę i moc. U Was wszystko wygląda bajkowo.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...