wtorek, 18 listopada 2014

250!! I naleweczka;)

... weszłam przed chwilą na Kwiatowego bloga, żeby się upewnić, że pustki są i tylko wiatr hula (tak to jest jak się długo nie pisze;)),  spojrzałam na licznik - i oczom nie wierzę!

250 000!!!

Kiedy i jak?:):)

Dziewczyny moje drogie, zakładając bloga nawet nie myślałam, że ktoś tu będzie zaglądał - a zagląda Was tyyyle:):) I to same fajne!:):)
Dziękuję!


A żeby nie ograniczać się tylko do podziękowań, podzielę się z Wami przepisem na pewną naleweczkę, ab-so-lu-tnie pyszną!:)
Przepis powstał z przypadku, jednak nie byłoby go gdyby nie teściowa, która podarowała mi dwie własnoręcznie zrobione nalewki: z płatków róży i pigwy. Ta z róży bardziej słodka, aromatyczna... Ta z pigwy nieco bardziej konkretna (mocniejsza!) i równie pięknie pachnąca... Wpadłam na pomysł by je połączyć w jedną:)
Co tu dużo mówić, połączenie obu (w proporcji 1/4 róży i 3/4 pigwy) dało obłędnie pyszną kombinację, naprawdę:):) Pachnie, smakuje, rozgrzewa... ech, bajka!:) W sam raz na jesienne wieczory;):)

Nalewka z pigwy i płatków dzikiej róży


PS. W Małopolsce liści na drzewach już brak ale mimo to ja nadal nie czuję zimy. I Świąt!;)
A na niektórych blogach już tak urokliwe świąteczne klimaty... Chyba czas zacząć o nich myśleć...

Myślicie?:)

18 komentarzy:

  1. gratuluję! :)))))
    ja myśli przedświąteczne zawsze zaczynam od grudnia :)
    wtedy też rozpoczynam sezon grzewczy z siostrą ;) mam na myśli grzaniec galicyjski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grzaniec… mnie też się kojarzy z grudniem:):) Pozdrawiam!:)

      Usuń
  2. Gratulacje :) U mnie sezon świąteczny rozpoczyna się zawsze 6 grudnia, wtedy wpadam w przedświąteczny "szał", który uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Igusiu moje najszczersze gratulacje <3 Naleweczka wygląda smakowicie, mniam ;-) Ja na razie muszę odpuścić prace wszelakie, z uwagi na brak czasu i 24h opiekę nad Stasiem. Ale przyznaję, że wieczorem naleweczka byłaby zbawieniem ;-) Ale w przyszłym roku kiedy będziemy mieć już wszystko za sobą, przypomnę sobie Twój przepis :-)
    Jeszcze raz, pierwsza z tych 250000 ;-) Gratulacje <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Baaaardzo lubie zagladac na Kwiatowa :-)
    A przepis na naleweczke - rewelacja! Gdzie tylko zdobyc taka ... tesciowa :-))
    A

    OdpowiedzUsuń
  5. piękne zdjęcia
    ja też nie czuję świąt i zimy bo coś innego leży mi na wątrobie... ale przyjdzie i na to czas!
    ciekawa jestem z której części małopolski jesteś - czy z tej "mojej" ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Będzie jak znalazł na "podgrzanie" w zimowy wieczór :))

    OdpowiedzUsuń
  7. I ja zaglądam na Kwiatową od jakiegoś czasu... chyba nie zdarzyło mi się dotąd pozostawić komentarza, więc się niniejszym poprawiam ;) Pięknie u Ciebie, urokliwie, zdjęcia z klimatem... sama przyjemność z oglądania ;)
    Na święta dla mnie chyba jeszcze za wcześnie... Lubię jesień.
    Przepis na nalewkę zapisuję. W tym roku niestety, nie mam pigwy. Ani płatków róży nie zebrałam ;)
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratulacje! Zaglądam regularnie, bo to naprawdę fajny, klimatyczny blog :)
    U mnie też pigwa (a właściwie pigwowiec) na czasie, zarówno nalewka jak i syrop.Uwielbiam ten smak i zapach, ale z dodatkiem róży to już musi być obłędnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Gtatuluję i życzę jeszcze więcej fanów.. Napiłabym się tych naleweczek , akurat takich nie robiliśmy. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  10. Skoro są czytelnicy to znaczy, że fajny blog ;) Gratuluję! Monika

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja tez robie różniaste naleweczki i musze gdzies zapisać Twój przepis...a nózwidelec sie przyda....pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie ostatnio na stole króluje nalewka kawowa (chyba ze względu na pogodę), ale Twoja też musi się znaleźć w moich przepisach :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluje:)
    Pewnie, ze zagladam:)
    Uwielbiam nalewki:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Naleweczka zapewne przepyszna i bardzo rozgrzewająca :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pewnie, że zaglądamy! I to z przyjemnością! ;-) A w ramach zapewnienia nominuję Cię do Liebster Blog Award. Szczegóły u mnie na blogu - http://mojprzytulnykawalekpodlogi.blogspot.com/.
    Zapraszam również do udziału w candy. Pozdrawiam Cię serdecznie. ;-))

    OdpowiedzUsuń
  16. Takiej naleweczki jeszcze nie robiłam i co gorsza nawet nie próbowałam, ale za Twoje 250 tysięcy chętnie sie napiję:))

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...