piątek, 7 listopada 2014

Wianek z ostatnich jesiennych liści

Jesień - liście - grabienie - porządki... wiadomo. 
Niby wiadomo;)

No bo trudno grabić gdy czasu brak. 
I trudno uprzątnąć skrzynki warzywne gdy czasu brak.
I jeszcze wykopać mieczyki i schować do piwnicy gdy czasu wciąż brak.
I wziąść i powyrywać uschnięte pomidory w szklarni gdy czasu nadal brak!
... o przekopaniu grządek nie wspomnę choć to tylko parę metrów:P

Ostatnie dwa tygodnie nie - mam - czasu - na - nic. Po prostu:)

Zdążyłam jedynie szklarnię z zewnątrz pomalować - na brązowo, w kolorze starego drewna bo przed żywszym kolorem normalnie stchórzyłam;)
Aaa, i  do szopy weszłam i nieco ją przetrzepałam... W jednym z zakamarków natknęłam się na wianek, o ten . Trudno go było poznać bo wyliniał nieco:P 
Usunęłam więc resztki wyblakłego mchu, dodałam żółte liście klonu (tego co to przy drodze rośnie) i proszę, mam jesienny (pogodny!!) wianek, z ostatnich tegorocznych liści:)

***

Nie wiem jak Was ale mnie w tym tygodniu pogoda rozkłada na łopatki. Pięknie jest, ciepło... po prostu listopadowa bajka... a ja? Chodzę tyłem na przód, w który kąt mnie nie wstawią tam śpię, mało kontaktuję i mocną kawą oczy otwieram:):) Chodzę i ględzę:P

Weź tu takiej dogódź - jak zimno i mokro to źle, jak ciepło i sucho też nie tak:P Nic tylko ręce załamać:):)






Macham Wam ciepło miętką jesienną ręką!:):)

17 komentarzy:

  1. Prost i piękny :)
    Miłego weekendu Ingo.

    OdpowiedzUsuń
  2. Urokliwy wielce!!! W wersji wiosennej też mi się podobał :))
    Pozdrawiam i dużo sił witalnych życzę!

    OdpowiedzUsuń
  3. Inga, zajrzyj do mnie, a w poście sprzed kilku dni zobaczysz odpowiedź na pytanie skąd takie fatalne samopoczucie. Nie uwierzysz jak przeczytasz :)
    Wianek prezentuje się przepięknie. Takie małe słoneczko na końcówkę pięknych dni.

    OdpowiedzUsuń
  4. wianek piękny - w prostocie piękno!

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy pomysł z wiankiem z liści. Jeszcze takiego nie widziałam, świetny pomysł. A samopoczucie kiepskie ja również miałam w tym tygodniu...to pewnie przez Halny...

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki za przypomnienie o wykopaniu mieczykow. Zupełnie o tym zapomniałam! Pozdrawiam z zachodniopomorskiego! U nad też piękna pogoda-słonecznie, a rano tajemnicza mgła.

    OdpowiedzUsuń
  7. To chodzenie tyłem znam z autopsji. Rzeczywiście Aga.Felice wszystko wyjaśniła ;) Brak czasu na ogród też mam. Jakoś nic się samo nie chce zrobić. No ja nie wiem... Złośliwość jakaś.

    OdpowiedzUsuń
  8. urokliwy nie tylko wianuszek ale i miejsce !

    OdpowiedzUsuń
  9. Klimatyczne zdjęcia...jak zawsze...:)
    Wianek też klimatyczny, no i te dechy...
    Miłego poniedziałku!

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak sielsko <3 Ingusiu ja też tak mam, do wszystkiego muszę się zmuszać, inaczej nic bym nie zrobiła. Kawa albo dwie nic nie pomagają. Ale i tak wolę to niespotykane listopadowe ciepło ;-)
    Ściskam mocno :-*

    OdpowiedzUsuń
  11. Jedyne co mi przychodzi do głowy po obejrzeniu zdjęć to Zaczarowany Ogród. Po prostu pięknie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pięknie i klimatycznie tutaj u Ciebie:-) Pozwolisz, że trochę jeszcze tutaj pozostanę i pochodzę po Twoim ogrodzie...

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziś już nie tak bajkowo jak kilka dni temu, ale dzięki Twoim zdjęciom ciągle słonecznie...
    Pozdrawiam!
    m.

    OdpowiedzUsuń
  14. Pięknie wygląda żółty wianek w różnych kompozycjach:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wianek wygląda prześlicznie, przypomina o cieplejszych dniach :) Z pewnością cieplejszych niż te, które teraz mamy :).

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...