czwartek, 11 września 2014

Ostatnie w tym roku...

Przyniosłam do domu ostatnie w tym roku słoneczniki. Żółte, pogodne, ciepłe...
Wyplątałam z malin pachnące kwiatki groszku, ostatnich, to na pewno...
I jeszcze śliwki węgierki - też ostatnie! Właśnie bulgoczą na gazie zamieniając się w smakowite powidła.

Chyba czas otworzyć nowy sezon pod tytułem JESIEŃ:)






... w sklepach kuszą piękne wrzosy i kępy kolorowych chryzantem. Chyba się skuszę!:)

19 komentarzy:

  1. Igusiu, długo nie pisałam, ale odwiedziłam Twój blog. Od początku maja byłam z synkiem w szpitalu do sierpnia. Nadal jest bardzo chory, ale głęboko wierzę, że będzie lepiej. Dzięki również Tobie przetrwała to wszystko, bo mimo, że nie mogłam nic napisać uśmiechałam się czytając Twoje słowa i oglądając Twoje zdjęcia :) Przez ich pryzmat mogłam podziwiać wiosnę i lato.
    Co do ostatniego wpisu - uwielbiam słoneczniki i nowe skrzynki. Niestety na nic nie mogę sobie teraz pozwolić a ogród wygląda katastrofalnie. Lecz najważniejsze jest teraz zdrowie Stasia, a mi zostało tylko pozazdrościć :)
    Całuję i ściskam Cię Igusiu :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marlenko ja widziałam, że mi znikłaś, zaglądałam na Twojego googla plusa ale tam też cichutko... Bardzo, bardzo, bardzo mocno trzymam kciuki za Twojego Stasia, bardzo!! Jeżeli w jakiś sposób mogę być pomocna - pisz proszę! Ściskam Was mocno i czekam na dobre wieści:* Jeśli tylko masz możliwość daj mi proszę znać na maila, będę czekać...

      Usuń
    2. Bardzo, bardzo Ci dziękuję Igusiu <3 Dzisiaj jest komisja rozpatrująca wniosek o indywidualne nauczanie Stasia. On tym faktem trochę załamany, bo to towarzyski Stworek, ale nie mamy wyjścia. Nie zdawałam sobie jednak sprawy ile to jest chodzenia i jakie są terminy tych posiedzeń, kiedy już wreszcie złoży się ten wniosek i zbierze wszystkie zaświadczenia. W razie konieczności chętnie pomogę w takiej sytuacji, aczkolwiek nigdy, nigdy nikomu nie życzę.
      Pozdrawiam Cię z całego 💕 i bardzo, ale to bardzo dziękuję .

      P.S.
      Jak tylko będę miała chwilkę, napisze maila. :*

      Usuń
  2. Ja się właśnie skusiłam i przed domem powitałam jesień...panoszą się wrzosy i chyzantemy, znalazło sie miejsce nawet na kapustki-kocham jesień:)

    OdpowiedzUsuń
  3. skuś się! wrzosy są piękne :)
    przyjemnego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej! Zawitałam do Ciebie przez przypadek i bardzo się z niego cieszę. ;) Chętnie zostane na dłużej , bo bardzo spodobał mi się Twój sposób pisania, ale nie mam Google+ i nie wiem jak Cię obserwować? Strasznie to brzmi swoją drogą: od teraz będę Cię obserwować. ;)) Dorzucisz jakiś inny sposób, albo przez maila?
    Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak, już bardzo jesiennie, chociaż właśnie za oknem znów upał.
    Rano byłam w centrum ogrodniczym: wrzosy, chryzantemy i dynie...
    skuś się, jest pięknie...
    m.

    OdpowiedzUsuń
  6. ja już wrzosy mam :))) cieszą oko :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudnymi zdjęciami otworzyłaś nowy sezon . Na wrzosy i chryzantemy musisz się skusić , innej opcji nie ma -- są piękne. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  8. Inga, I always love your posts!
    Have a happy time
    Elisabeth

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja wczoraj przytargałam do domu dynie i szyszki, jutro planuje dokupić wrzosy :) mimo pieknej słonecznej i ciepłej pogody jesień juz czuć :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Niewątpliwie jesień. Jakoś tak niepostrzeżenie kolory wokół nas zaczęły się zmieniać. Liliowe barwy lawendy ustępują śliwkowej purpurze, słonecznikowe ciepło ustępuje miejsca pękatej dyni.Szkoda lata, ale jesień z roku na rok lubię coraz bardziej.

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj tak jesień rozgaszcza się u nas na dobre choć lato jeszcze temperaturami nie pozwala osobie zapomnieć ;) Prześliczne zdjęcia :)
    Pozdrawiam serdecznie Ewa

    OdpowiedzUsuń
  12. co prawda poranki są chłodne, ale lato się jeszcze nie poddaje :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne kadry.
    Słoneczniki zawsze urzekają.
    Zdrówka dla Stasia.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  14. No cóż, jesień zbliża się wielkimi krokami, ale nie ma się co zamartwiać- w każdej porze roku można odnaleźć coś magicznego :)

    OdpowiedzUsuń
  15. u mnie jesień w pełni ... na dodatek dzisiaj i zimno i mokro...
    ale... lubię tę porę roku
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...