niedziela, 10 sierpnia 2014

Wena serowara

Wróciła mi wena serowara:)
Po pół roku przerwy (cielątko;)) odebrałam porcję świeżego mleka z zaprzyjaźnionego gospodarstwa ekologicznego. Mleko - bajka!
Krowy pasą się tam na pachnącej ziołami łące, co niby powinno być oczywiste a jednak nie jest bo w większości przypadków krowy stoją cały rok pod dachem zajadając kiszonkę...

I teraz tą łąkę mam w mleku ja:)

Dwa litry od razu postawiłam w słoiku na zsiadłe bo w taki gorący dzień jak dziś to nasz ulubiony napój orzeźwiający. Mało światowy, prawda?;) Nie wiem, może powinno się mu nadać jakąś klubową nazwę, żeby stał się bardziej doceniony i cool? Milky Spritz, White Mohito czy Milk On The Beach ??:):)
Mam też swój patent na naturalny serek solankowy a'la feta, który powstaje z twarożku (czy jak inni wolą białego sera;)). Przepisem dawno temu podzieliłam się w chabrowym polu, gdyby ktoś chciał go zrobić to podaję raz jeszcze:
W kamiennym, ceramicznym lub szklanym naczyniu przygotowuję solankę: do 1 litra przegotowanej i ostudzonej wody dodaję 3,5 płaskich łyżek soli. Dokładnie mieszam i wkładam do środka pokrojony na spore kawałki prawdziwy wiejski twaróg (mój twarożek jest okrągły więc kroję go na trójkąty). Cały twarożek musi być dokładnie przykryty solanką. Naczynie przykrywam i wstawiam do lodówki na 48 godzi. I gotowe!
U mnie największe wzięcie ma pajda świeżego chleba posmarowana masłem, na to solidny plaster serka solankowego , pomidor, czosnek i bazylia... absolutne niebo w gębie!
Serek solankowy z powodzeniem wykorzystuję też w sałatkach lub wkładam do aromatycznej ziołowej zalewy: kroję go w kostkę, zalewam ekologicznym olejem rzepakowym tłoczonym na zimno (mamy świetne polskie!), dorzycam garść dowolnych pachnących ziół (bazylia, oregano, majeranej, razmarym, czosnek, chili, ziarenka kolorowego pieprzu, suszone pomidory... co mam akurat pod ręką) i po dwóch - trzech dniach ziołowy serek gotowy. W takiej zalewie serek może siedzieć i tydzień ale u nas jeszcze nigdy tyle nie dotrwał;) Sprawdzone więc polecam!:)


Na swoją kolej czeka też ser koryciński, fajny i bardzo prosty do zrobienia. Ale o tym może w następnym odcinku, jak już dojedzie zamówiona podpuszczka;):)

37 komentarzy:

  1. Cudnie i niesamowicie apetycznie!
    Dałabym się pokroić za zawartość tego słoiczka z ostatniego zdjęcia:)
    Muszę spróbować to zrobić, po prostu muszę!!!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale pyszności. Wszystko naturalne i zdrowe :)
    Pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Mniaaaaaam. Jak ja uwielbiam zsiadłe (u mnie tzw. kwaśne) mleko. Kiedyś to był obowiązkowy napój na letnie ogniska, a dziś już nawet nie pamiętam, kiedy ostatnio miałam okazje je pić. Ale to fajny pomysł, żeby mu wymyślić jakąś sexy nazwę, bo to napój z potencjałem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo, letnie ognisko, rozmarzyłam się:):)

      Usuń
  4. Rety, ja chcę do Ciebie na wakacje przyjechać! Nie pamiętam kiedy ostatnio jadłam taki prawdziwy wiejski serek, a na widok Twojego przełykam ślinkę :))) A pomidorki jak cudnie wyglądają! Mmmm...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalio zapraszam!!:):)

      Usuń
    2. ...nie płacą mi za reklamę ale mam sprawdzony twarożek - polecam sklepową EkoŁuktę;) Jemy go zimą, kiedy mleka braknie;)

      Usuń
  5. O mamo! ale mi smaka narobiłaś! To wszystko brzmi i wygląda tak pysznie, że nie wytrzymam :) a ja jestem stanowczo "serowa" - uwielbiam w każdej postaci :)
    Zazdroszczę Ci tych wiejskich bogactw :)

    Zsiadłe mleko i młode ziemniaczki - mmmm... smak dzieciństwa i wspomnienie babci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I mnie się zsiadłe mleko z młodymi ziemniakami cudownie kojarzy z babcią:):) Taki serek można też spokojnie zrobić z kupnego twarożku, takiego sprawdzonego... wyjdzie na pewno:)

      Usuń
  6. o tak takie mleko to skarb :-) ja też mam dostęp do takich krówek na szczęście

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. faktycznie serowo się u Ciebie zrobiło :)
    jestem za mohito milk :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Sery będą świetne , ostatnie zdjęcie jest strasznie apetyczne. Powodzenia i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Super przepis, dziękuje.
    Pozdrawiam - Edyta.

    OdpowiedzUsuń
  10. O Boziu to musi smakować :) mieszkam na wsi, ale tu krowy raczej nie zobaczę :O
    Kiedyś jako dziecko latało się z kanką do gospodarza po mleko i takie z pianka piło w drodze do domu :D mama robiła też twarożek, ale taki ser feta domowej roboty nie jadłam jak żyję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko a może w innej okolicznej wsi znajdziesz? W mojej też nie ma, kursuję "za granicę":):)

      Usuń
  11. Świetny pomysł , genialnie proste . Na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  14. Kradnę przepis ;) Hihi. Tylko teraz muszę znaleźć dostawcę takiego sera! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...ze sprawdzonego sklepowego też wyjdzie... Ja zimą posiłkuję się twarożkiem z Eko Łukty;) Jest bardzo dobry...

      Usuń
  15. Pyszności !! A zsiadłe to nam najlepiej smakuje z młodymi ziemniaczkami z koperkiem, niebo w gębie :)) Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Takie pyszności z mleczka od szczęśliwej krówki mmmm... mniam.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pyszności!!! Uwielbiam produkty mleczne więc serek chętnie zrobię:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Hi !, i love your blog .. You have a new follower from Chile
    Angélica

    OdpowiedzUsuń
  19. Zazdroszczę dostępu do takiego prawdziwego mleka... :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Thank differences That Has to share information to Us

    OdpowiedzUsuń
  21. Thank differences That Has to share information to Us

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...