piątek, 25 lipca 2014

Olejek nagietkowy

Nagietków u mnie zatrzęsienie, oberwałam więc dwie garście płatków, zalałam ekologicznym olejem ze słonecznika  i na dwa tygodnie zamknęłam w szklanej butelce... Stoi teraz na parapecie i maceruje, wstrząsany raz - dwa razy dziennie pobiera to co dobre z nagietka czyli właściwości łagodzące i p/zapalne. Będzie jak znalazł do przecierania twarzy i ciała:) A jaki ładny ma kolor!




9 komentarzy:

  1. Ale fajnie masz tam z tymi nagietkami:) super pomysł na olejek:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. o fajnie :) lubię takie kosmetyki własnej produkcji :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O, właśnie szukałam pomysłu na wykorzystanie nagietków. Dzięki za podpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudnie wygląda :) Nagietek ma bardzo dobre właściwości :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podobnie jak Ty nagietki wysiałam wraz z koperkiem - niestety w zbyt dużej ilości i nagietki zagłuszyły koperek. Ale mam teraz nagietkowe pole i dzięki temu wpisowi będę mogła go wykorzystać:)
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...