sobota, 5 kwietnia 2014

Sobota, z fioletem w tle...

Sobota, wolna! :)

Za oknem wieeeeje i jakoś tak zimno więc póki co kręcimy się po domu, w piżamach oczywiście;)
Zerwane tydzień temu fiołki, wsadzone z korzonkami w filiżankę z wodą pięknie kwitną i nic a nic nie tracą ze swego uroku. To samo barwinek - zerwana kępa pełna jest fioletowych kwiatków i ciągle pojawiają się nowe - wystarczy wodę regularnie zmieniać:) A potem tylko hop z filiżanki do ogrodu i wszystko znowu będzie rosnąć w ogrodzie, na swoim starym miejscu...  Nic się nie marnuje, uwielbiam to!:)

Uroczej soboty życzę!:)





PS. W planach miałam dzisiaj małe DIY - malowanie stołków na szaro - niebieski kolor ale wieje tak, że farba z pędzla w przeciwnym kierunku leci:):) Oby przestało wiać!

16 komentarzy:

  1. Barwinki sa swietne. Odporne, piekne, skromne:) Awiesz, ze w USA, wlasciwie nie wolno ich sadzic, bo sa ekspansywne i zezarlyby Amerykancom trawniki;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heheheh, no tak, to faktycznie byłoby straszne - zamiast trawników zielone kobierce pełne fioletowych kwiatów:):) A swoją drogą to nie wiedziałam;)

      Usuń
    2. A niech sobie jest. Ja tam mogę mieć go prawie wszędzie :)
      Poza tym u mnie właśnie trawa go ogranicza, więc nie wiem "o co kaman" ;)

      Usuń
  2. miałam kiedyś barwinka ale mi wyginął kurde blaszka ...nie był chyba zbyt ekspansywny z natury :)))))))) piękne zdjęcia !!! pozdrówki na dziś i jutro :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o popatrz, a on niby ekspansywny powinien być... Może jakiś wadliwy egzemplarz CI się trafił:):)

      Usuń
  3. Dear Inga,
    your flowers are bretty BUT the green house is fantastic! You built it!!!! Congratulations!
    Elisabeth

    OdpowiedzUsuń
  4. Ha:) Moje barwinki, dwa miałam, zwykły i taki z biało-zielonymi liśćmi też wyginęły:( Widać ekspansywne nie były:):) Twoje są CUDNE! U nas dziś nawet było ze 12C i można było pomalować to i owo:) Dobrej niedzieli!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładnie w domu z takimi kwiatkami.A u mnie bratki kwitną.Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne kwiaty!
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  7. Barwinki... skromne, delikatne i subtelne ! świetna dekoracja

    OdpowiedzUsuń
  8. barwinek cudowny:) ślicznie się u Ciebie zadomowił:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny kobierzec barwinka. Mój na szczęście też się w końcu zdecydował na kwitnięcie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie barwnik tak zarasta trawą, że nie mogę napatrzec się na Twój :) mój jest taki nędzny :((((((((((( chyba za Twoim przykładem pozrywam parę pędów i może doczekam sie nowych szczepek :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...