piątek, 12 lipca 2013

Studnia co ma rogi...

Stała przed domem studnia, piękna, turkusowa... jednak przy najlżejszym dotknięciu palca drewno rozpadało się i kruszyło. Ponieważ dom zamieszkuje dwóch moich energicznych smyków, nie było wyjścia, trzeba ją było zabezpieczyć od nowa. Piotruś i Antoś bowiem zawsze ale to zawsze wpadają na pomysły, na jakie inni chłopcy w ich wieku z reguły nie wpadają;):D Prawdę mówiąc powinnam się chyba ubiegać o dofinansowanie unijne na innowacje i niespożyty kapitał ludzki:D:D:D



Najpierw powstała rama, którą Rafał i Gieniu (stolarze i rękodzielnicy z zamiłowania) osadzili na betonowym kręgu, później dorobili szkielet i do niego poprzybijali deski. Wykorzystaliśmy stary wałek z korbą, wymieniając jedynie przetartą linkę na łańcuch. W ferworze radosnego tworzenia Rafał dorobił studni... rogi:) Drewniane, jak u wikinga;) Stwierdził, że muszą zostać bo są to rogi wywołujące uśmiech:D Faktycznie! Każdy kto wchodzi i spogląda na studnię uśmiecha się od ucha do ucha:):) No więc siedzą te rogi na studni i nie ma chętnego by je zdjąć;)




...podobało mi się to stare turkusowe drewno, bardziej niż brąz... Udało się uratować klapę ze studni, chyba zawiśnie w domu na ścianie;)




12 komentarzy:

  1. Piękna studnia, piękny dom. Z niecierpliwością czekam na więcej :) Pozdrawiam. Lena

    OdpowiedzUsuń
  2. Kibicuję bardzo!

    Rzeczywiście szkoda tej starej studni... Fajnie, że zachowałaś daszek. Ciekawa jestem jak go wyeksponujesz.
    Pozdrawiam ciepło!

    P>S> Zlikwiduj sobie weryfikację, bo podają tam straszne kody nie do rozszyfrowania;) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dziękuje za podpowiedź o weryfikacji, już zlikwidowałam:)

      Usuń
    2. Hej Llooko, hej:):) Wysłałam CI równolegle maila, że jestem;) W końcu i wreszcie, w biegu, z doskoku ale jestem:):)

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. nie mogę czytałam i myślałam szkoda tego turkusu :))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  5. No właśnie, piękne te turkusowe dechy. Jako że czytam od początku i mam zamiar do końca, nie mogę się doczekać, co się stanie z dechami :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na razie dechy wykorzystałam połowicznie;) Ale plany na przyszłość są:):) Macham ciepło!:)

      Usuń
  6. Warto dbać o swoją studnie ;) Teraz wygląda wspaniale. Wykorzystuje Pani wodę ze studni do polewania ogrodu czy również jako wodę pitną? Warto dbać o konserwację i czyszczenie jej regularnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Studnia służy teraz już tylko do podlewania...

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...