Leczo, niaaam!:)
Moja wersja jest łagodna (dzieci!) ale jak się komuś marzy leczo z ogniem to wystarczy dorzucić szczyptę ostrej papryki - z doświadczenia wiem, że takie leczo najlepiej smakuje porą późną lub tak bardzo późną, że nawet zaglądanie do lodówki zakrawa na skandal:D:D
Moja wersja jest łagodna (dzieci!) ale jak się komuś marzy leczo z ogniem to wystarczy dorzucić szczyptę ostrej papryki - z doświadczenia wiem, że takie leczo najlepiej smakuje porą późną lub tak bardzo późną, że nawet zaglądanie do lodówki zakrawa na skandal:D:D
Solę i podduszam 3 posiekane cebulki, dorzucam 3 pokrojone w paseczki papryki, podduszam dalej i czekam aż zmiękną, wtedy dodaję 4 pokrojone w grubą kostkę pomidory i 2 posiekane ząbki czosnku, dosalam do smaku i duszę aż pomidory się rozpadną... czas na cukinię! Dorzucam ją pokrojoną w kostkę razem z kolejnym ząbkiem czosnku... duszę aż zmięknie, próbuję i ewentualnie dosalam jeszcze trochę... leczo nie potrzebuje nic więcej, smakuje wybornie!
Do tego chrupiąca bagietka... mmmm, pysznie wyciera się nią garnek, do dna!
Ktoś chętny?:)
.png)