niedziela, 11 czerwca 2017

Czerwiec.

Pół roku minęło.

Zauważyłam, że im rzadziej człowiek pisze tym... jeszcze rzadziej człowiek pisze. Litery się nie kleją, aparat w ręce nie leży, czas ciągle nie sprzyja... A mija;)
Tym sposobem zimowe "jutro" okazuje się być czerwcową sobotą:)

Na Kwiatowej coraz kwietniej, to chyba najpiękniejszy czas.
Trawa wciąż pełna stokrotek, kwitną irysy, piwonie, otwierają się pierwsze róże  - te przed domem spowite gęstą zielenią jaskółczego ziela. Dobrze im tak razem więc nie ingeruję w przyrodę, nie usuwam - niech rosną skoro tak im pasuje.
Przed domem rozsiały się też goździki. Moje ulubione, babcine... Pamiętam, jak kolorowym kobiercem kwitły w ogródku mojej babci a później całymi dniami stały w wazonie nic a nic nie tracąc z urody. No więc mam je i ja. I też w wazony wkładam:)



Biała róża jeszcze w pąkach, za to jaskółcze ziele (to te żółte kwiatki) gęste niczym puszcza;) Goździki też niczego sobie:)



Róża pod kuchennym oknem, jeszcze dzień - dwa...


Miłej niedzieli!:)

wtorek, 27 grudnia 2016

... i po Świętach!

Ale ten czas goni - już po Świętach!
Kolejny raz przekonałam się, że spokojne podejście do tematu przygotowań świątecznych ma sens. A rodzinna partyjka w Monopoly albo Duo w ich trakcie - jeszcze większy;)
Potrawy się ugotowały, ciasta upiekły, dom w miarę ogarnięty i przystrojony czekał na Wigilię.
A my z nim:)

Z roku na rok coraz mniej u mnie dekoracji, jest prościej, naturalniej. Stroimy dwie żywe choinki, wisi zielony pachnący wianek (drugi miał wisieć na drzwiach wejściowych ale nie zdążył się :D) i wiązka jemioły pod dachem, stoją orzechy w słoikach... Są też lampki i duuużo świec - ilością palonych świeczek dorównuję chyba Duńczykom, uwielbiam je:)
A i w potrawach całkowity brak rewolucji i wpływów tego co modne - wszyscy mamy swoje ulubione wigilijne dania i nawet nie próbujemy ich zmieniać. Ot, nuda:D Ale i kojąca radość z tego co sprawdzone i powtarzalne:)
I pyszne!:)
Jeśli już jesteśmy przy Duńczykach to i zdjęcia będą robione w duchu duńskiego hygge:D Bez napięcia i specjalnych przygotowań, bez dobrego światła i z ruchomej rąsi, pyk i już! Ale za to z luzem i myślą, że już zaraz czeka na mnie porcja pysznego makowca i kolejny rozdział w książce:)




Pozdrawiam Was serdecznie i życzę wszelkiej pomyślności, radości i zdrowia w Nowym Roku. Niech to będzie naprawdę DOBRY ROK!:):)

niedziela, 18 grudnia 2016

Okołoświątecznie.

Grudzień, tydzień do Świąt.
W domu nic nie przygotowane/posprzątane/ozdobione/ugotowane.

Ale to nic! Plan działań właśnie się robi - Sinatra cicho śpiewa, inka w kubku paruje, zeszyt na zapiski jest, ołówek też... Będzie dobrze :)
Mam nadzieję, że już od jutra uda mi się wrzucać świąteczne w nastroju posty;)

A póki co macham z lekko oprószonej Kwiatowej:):)


A jak Wasze przygotowania do Świąt? :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...